„…Góry tylko wtedy mają sens, gdy jest w nich człowiek ze swoimi uczuciami, przeżywający klęski i zwycięstwa. I wtedy, gdy coś z tych przeżyć zabiera ze sobą w doliny…” jak powiedział Andrzej Zawada. Ola i Sebastian zabrali swoje uczucia na Kasprowy Wierch, abym mógł uchwycić je w kadrze. Oboje – pasjonaci gór, Zakopanego i przede wszystkim siebie nawzajem. Sesja ślubna to perfekcyjny sposób na uwiecznienie początku pięknej drogi jaką jest małżeństwo. Tak jak podczas sesji musieliśmy się zmierzyć z niesprzyjającą aurą, tak też we wspólnym życiu trzeba stanąć oko w oko z przeciwnościami by móc wyjść na szczyt i celebrować piękne chwile. Łącząc to z majestatem gór, otrzymujemy wrażenie nierozerwalnej więzi. Efekty tego pleneru ślubnego utwierdziły mnie w przekonaniu, że to nie tylko wrażenie, a Aleksandra i Sebastian zabiorą swoją miłość „w doliny”.